Łukasz rysuje laurkę z okazji Dnia Matki i nagle odzywa się tymi słowy:
- Mamo, ja jestem szalonym punktem.
- Szalonym punktem? - mama próbuje szybko skojarzyć o co chodzi.
- Tak, szalonym punktem na tobie i cię bardzo lubię.
Olśnienie! - Chciałeś powiedzieć, że szalejesz na moim punkcie?! - mama odkrywa sens tej słownej kombinacji.